nieruchomości-w-polsce-1-1-1-1366x911

Nieruchomości dla cudzoziemca – krok po kroku

Choć normy prawne potrafią zmieniać się bardzo szybko, w każdym systemie prawnym zdarzają się ustawy bądź akty, które pozostają w mocy wyjątkowo długo. W Polsce najstarszą obowiązującą jest Ustawa z dn. 24 marca 1920 o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców. Oczywiście, na przestrzeni stu lat zaszło w niej wiele zasadniczych zmian, ale do dziś jest to ustawa odgrywająca ogromną rolę w polskim obrocie gospodarczym. Z punktu widzenia podmiotów zagranicznych chcących wejść na rynek polski to jeden z najważniejszych aktów, któremu warto przyjrzeć się bliżej.

Cudzoziemcy, czyli kto?

W pierwszej kolejności musimy określić, kto tak naprawdę jest cudzoziemcem w myśl ustawy. Za cudzoziemców uważamy:

  • osoby fizyczne nieposiadające obywatelstwa polskiego – obywatelami polskimi są więc oczywiście osoby posiadające obywatelstwo podwójne, w tym polskie;
  • osobę prawną z siedzibą za granicą – a więc przede wszystkim spółki z o.o. i akcyjne, jak również stowarzyszenia czy fundacje z siedzibą poza terytorium Polski;
  • spółkę wymienionych wyżej osób, nieposiadającą zdolności prawnej, mającą siedzibę za granicą i utworzoną zgodnie z ustawodawstwem państw obcych;
  • osobę prawą i spółkę handlową nieposiadającą osobowości prawnej mającą siedzibę na terytorium Polski, kontrolowaną bezpośrednio lub pośrednio przez osoby lub spółki wymienione wyżej.

Mimo że są cudzoziemcami, całkowicie zwolnieni z potrzeby uzyskania zezwolenia są obywatele i przedsiębiorcy z państw Europejskiego Obszaru Gospodarczego (tj. z Unii Europejskiej, Islandii, Liechtensteinu i Norwegii) ani Szwajcarii. Dla osób i podmiotów z tego obszaru nie istnieją żadne dodatkowe obostrzenia w zakupie nieruchomości, niezależnie od pochodzenia ich kapitału.

Pojęcie kontroli nad spółką i osobą prawną zostało ściśle doprecyzowane przez ustawodawcę, choć paradoksalnie nie ma ono wielkiego znaczenia w praktyce. Każda bowiem spółka z siedzibą w Polsce, niezależnie od sprawowanej nad nią kontroli, jest w myśl ustawy spółką z państwa EOG, która – będąc cudzoziemcem – nie potrzebuje żadnych zezwoleń na zakup nieruchomości w Polsce. Prostym sposobem na ominięcie całej procedury jest więc założenie spółki z o.o. z siedzibą w Polsce. Taka spółka może być pod całkowitą kontrolą cudzoziemców, posiadać stuprocentowy kapitał zagraniczny, a nawet być spółką-córką podmiotu spoza EOG, ale wciąż będzie ona zwolniona z obowiązku uzyskania zezwolenia.

Jeśli spełniamy kryteria cudzoziemcy, ustawa przewiduje dalsze wyjątki pozwalające nam na zakup nieruchomości bez zezwolenia w kilku konkretnych przypadkach. Wyjątki te nie działają jednak w odniesieniu do nieruchomości w strefie nadgranicznej (czyli np. w odniesieniu do całego Trójmiasta i pozostałych przyległych do wybrzeża gmin) oraz w przypadku nabycia gruntów rolnych większych niż jeden hektar. Jeśli nie zachodzą te wyłączenia, możemy bez zezwolenia kupić:

  • samodzielny lokal mieszkalny – jest to lokal, który składa się z pokoi oraz pomieszczeń pomocniczych (np. kuchnia, łazienka) i zapewnia odpowiednie warunki mieszkaniowe;
  • lokal lub udział w lokalu przeznaczonym na garaż – jeśli jako nabywca lub właściciel nieruchomości lub samodzielnego lokalu mieszkalnego chcemy mieć garaż, aby zapewnić sobie odpowiednie warunki mieszkaniowe;
  • nieruchomość – gdy mieszkamy w Polsce co najmniej 5 lat od uzyskania zezwolenia na pobyt stały lub na pobyt rezydenta długoterminowego UE;
  • nieruchomości, które wejdą w skład wspólnoty majątkowej – jeśli jesteśmy małżonkami obywatela polskiego i mieszkamy w Polsce co najmniej 2 lata od uzyskania zezwolenia na pobyt stały lub na pobyt rezydenta długoterminowego UE;
  • nieruchomość od osoby, która jest jej właścicielem lub wieczystym użytkownikiem co najmniej 5 lat, o ile jesteśmy uprawnieni na mocy polskiego prawa spadkowego do dziedziczenia po tej osobie.

Katalog przesłanek, na podstawie których dany podmiot musi bądź nie musi ubiegać się o zezwolenie, jest dość skomplikowany, ale rzetelna ocena naszej sytuacji pod jego kątem to podstawa, jeśli przygotowujemy się do zakupu nieruchomości.

Co przygotować?

Podstawą uzyskania zezwolenia jest oczywiście złożenie wniosku, kierowanego do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Wnioski rozpatrywane są dość długo, nawet do 4 miesięcy, więc warto złożyć swój wniosek z odpowiednim wyprzedzeniem. Na szybszą obsługę możemy liczyć, jeśli chcemy kupić nieruchomość na terenie specjalnej strefy ekonomicznej (taką strefą jest m.in. wschodnia część województwa pomorskiego, wraz z całym Trójmiastem i Półwyspem Helskim, oraz województwo kujawsko-pomorskie) bowiem ustawowy termin na rozpatrzenie wniosków dotyczących SSE wynosi 1 miesiąc od złożenia wniosku. Podstawowe dane, jakie musimy przygotować na potrzeby wniosku, to oczywiście dane identyfikujące wnioskodawcę, precyzyjne informacje o samej nieruchomości, zależnie od jej rodzaju, oznaczenie zbywcy, rodzaj zdarzenia prawnego, mającego skutkować zbyciem (np. sprzedaż, darowizna, zamiana), cel nabycia nieruchomości, a także informacje o źródłach pochodzenia środków finansowych na zakup.

Bardzo ważne jest też udowodnienie swoich więzi z Polską. Taką więzią może być polskie pochodzenie, małżeństwo z polskim obywatelem, posiadanie zezwolenia na pobyt, a także – co chyba najważniejsze z punktu widzenia przedsiębiorcy – zasiadanie w zarządzie kontrolowanej, polskiej spółki handlowej lub prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce. Katalog możliwych przykładów więzi nie jest w ustawie zamknięty i można próbować wykazać swoje więzi z Rzeczpospolitą w inny sposób. Należy jednak zwrócić uwagę, że ustawa wspomina o wykonywaniu działalności gospodarczej, a nie o zamiarze jej wykonywania. Warto więc mieć możliwość wykazania, że działalność taka jest już w Polsce prowadzona, a zakup nieruchomości będzie kolejnym, naturalnym krokiem w rozwoju przedsiębiorcy na rynku polskim. Do wniosku powinniśmy w takim wypadku załączyć dokumenty potwierdzające działalność, np. odpisy uzyskanych już koncesji i zezwoleń.

Wskazując na więzi wynikające z działalności gospodarczej, musimy wykazać, że dana nieruchomość wiąże się z rzeczywistymi potrzebami wynikającymi z działalności, czyli po prostu nadaje się do realizacji celów naszej firmy. Mało prawdopodobne jest uzyskanie zezwolenia na zakup lokalu mieszkalnego przez firmę, o ile nie zajmuje się ona np. działalnością turystyczną.

Kluczowe są też załączniki, które dokładnie wymienia Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych z dn. 20 czerwca 2012. Lista załączników zależy od wielu czynników, ale najogólniej mówiąc, dokumenty te odnoszą się do:

  • samego wnioskującego – w przypadku osoby fizycznej konieczna będzie poświadczona kopia dowodu tożsamości, zaś w przypadku osób prawnych – odpisy z odpowiedniego, krajowego lub zagranicznego rejestru;
  • dokumenty dotyczące nieruchomości – odpis z księgi wieczystej, wypis z rejestru gruntów, wyrys z mapy ewidencyjnej, czy wypis z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego – zależnie od sytuacji prawnej samej nieruchomości, wydane nie wcześniej niż na 6 miesięcy przed złożeniem wniosku;
  • dokumentacja potwierdzająca źródło pochodzenia środków finansowych na zakup nieruchomości oraz możliwość finansowania działalności, wystawione nie wcześniej niż 3 miesiące przed złożeniem wniosku, takie jak zaświadczenia z banku, ZUS i odpowiedniego urzędu skarbowego;
  • dokumenty potwierdzające więzi z RP (np. odpis aktu małżeństwa, kopia zezwolenia na pobyt, czy wreszcie dokumenty związane z prowadzoną w Polsce działalnością gospodarczą);
  • dowód uiszczenia opłaty skarbowej.

Przez dokumenty poświadczone rozumiemy kopie poświadczone za zgodność z oryginałem przez notariusza albo pełnomocnika wnioskodawcy, będącego adwokatem, radcą prawnym, rzecznikiem patentowym lub doradcą podatkowym. Dokumenty w języku obcym muszą być złożone wraz z tłumaczeniem na j. polski, dokonanym przez tłumacza przysięgłego. Opłata skarbowa wynosi 1570 złotych i wnosimy ją na rzecz Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy. Wysokie koszty wynikają po części z zaangażowania w sprawę wielu instytucji – Minister Spraw Wewnętrznych musi wystąpić o opinię w przedmiocie wniosku do Ministra Obrony Narodowej, a w przypadku nabycia nieruchomości rolnej – także do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Nie zapominajmy, że w razie zakupu nieruchomości rolnej najczęściej będziemy musieli też spełniać wymogi określone w Ustawie o kształtowaniu ustroju rolnego, zgodnie z którą, o ile nie jesteśmy rolnikiem indywidualnym, będziemy musieli w odrębnym postępowaniu wnosić o zgodę Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa na zakup gruntu.

Promesa

Ciekawą możliwością jest procedura uzyskania promesy, przewidziana w art. 3d Ustawy. Wniosek o wydanie promesy wiąże się z kosztem jedynie 98 złotych, a jeśli zostanie uwzględniony, będziemy mieli rok na złożenie właściwego wniosku o zezwolenie, mając pewność, że zostanie on rozpatrzony pozytywnie, chyba że zmieni się stan faktyczny istotny dla rozstrzygnięcia sprawy (np. cudzoziemiec zakończy działalność w Polsce bądź jego kondycja finansowa pogorszy się w sposób wskazujący, że nie będzie w stanie finansować planowanej działalności). Podanie o promesę nie zastępuje wniosku o zezwolenie – wciąż będziemy musieli złożyć standardowy wniosek o wydanie zezwolenia, a z drugiej strony już we wniosku dotyczącym promesy będziemy musieli zawrzeć wszelkie informacje i załączyć wszystkie dokumenty przewidziane dla właściwego wniosku o zezwolenie.

Wniosek o promesę podlega takiemu samemu opiniowaniu jak „domyślny” wniosek, więc nie można liczyć na jego wyjątkowo sprawne rozpatrzenie. Sens wnioskowania o promesę jest więc dyskusyjny, zwłaszcza w specjalnej strefie ekonomicznej, gdzie do obu wniosków odnosi się miesięczny termin.

Odmowa?

W czasie procedowania wniosku, minister może zażądać dodatkowych informacji od cudzoziemcy, celem sprawdzenia czy rozstrzygnięcie w sprawie nie wpływa na bezpieczeństwo państwa i czy jest zgodne z interesem RP. Jeżeli ostatecznie wniosek zostanie uznany za spełniający warunki ustawowe oraz zostanie pozytywnie zaopiniowany przez właściwe ministerstwa, przyznane zostanie zezwolenie ważne przez okres dwóch lat.

Jeśli decyzja będzie negatywna, istnieje możliwość złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy w ciągu 14 dni od otrzymania decyzji. Wniosek ten wymaga jedynie określenia, w których aspektach nie zgadzamy się ze sprawą. Możliwe jest też złożenie skargi na decyzję bezpośrednio do sądu. Na szczęście nie obowiązuje już artykuł 4 oryginalnego brzmienia ustawy, zgodnie z którym decyzja „nie wymaga uzasadnienia i nie ulega żadnemu zaskarżeniu”.

Zaufajmy ekspertom

Procedura zmierzająca do uzyskania zezwolenia na zakup nieruchomości jest niestety kosztowna i stosunkowo skomplikowana. Oprócz samej opłaty za wniosek trzeba też brać pod uwagę koszty tłumaczenia zagranicznych dokumentów, opłat za uzyskanie dokumentów dotyczących nieruchomości czy koszty poświadczeń kopii dokumentów. Co prawda istnieje bardzo łatwy sposób na ominięcie całej procedury przez założenie spółki w Polsce, aczkolwiek nie jest to rozwiązanie uniwersalne. Jeśli nie uda się wykorzystać żadnego z licznych zwolnień i wyłączeń przewidzianych w ustawie, warto powierzyć sprawę profesjonalistom, którzy doprowadzą sprawę do szczęśliwego zakończenia w sposób sprawny i kompleksowy.

Autor tekstu: Filip Walczak
04.12.2020 r.

warszawa

WIS – Wiążąca Informacja Stawkowa

Od 1 lipca przedsiębiorcy muszą mierzyć się z nową matrycą stawek VAT, która początkowo miała wejść w życie już w kwietniu. Jej wdrożenie zostało przełożone w związku z pandemią COVID-19, jednak mimo dodatkowego czasu, wiele firm może napotkać problemy z dostosowaniem się do nowej rzeczywistości, a zwłaszcza do kategorii wprowadzanych przez Nomenklaturę Scaloną (CN 2020). Z pomocą przychodzi nam jednak sama nowelizacja, a konkretniej nowa instytucja Wiążącej Informacji Stawkowej – WIS. Ma ona zapewnić przedsiębiorcom większe poczucie pewności w obszarze podatku VAT i wygląda na to, że w polskim systemie prawnym pojawiła się w samą porę.

Czym jest WIS?

W prawie podatkowym mamy już znaną i często stosowaną instytucję interpretacji indywidualnej, której treść w teorii powinna chronić podatnika przed stawkami wyższymi, niż te określone wobec niego w dokumencie. Dawana przez interpretacje ochrona nie jest jednak doskonała – organy podatkowe nierzadko podważają ich treść, argumentując np. iż podany we wniosku o wydanie interpretacji stan faktyczny był nieprecyzyjny. Moc interpretacji indywidualnej jest też osłabiona przez postanowienia klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania. WIS może być postrzegana jako odpowiedź na takie krytyczne głosy wobec interpretacji indywidualnej.

Na wstępie zaznaczyć należy, że WIS odnosi się wyłącznie do podatku VAT i jest regulowana w ustawie o VAT, a nie – jak interpretacja indywidualna – w przepisach ordynacji podatkowej. Wynika to ze szczególnej roli podatku VAT w obrocie gospodarczym. W wielu względach WIS jest do interpretacji indywidualnej bardzo podobna, ale kluczowe wyróżnienie stanowi nowy art. 42 ustawy o VAT: WIS wiąże organy podatkowe wobec uprawnionych do wnioskowania podmiotów. Oznacza to, że ochrona przyznana w nowym reżimie jest dużo bardziej szczelna, i nie będzie możliwości wydania decyzji podatkowej z nią sprzecznej. Trudniej też będzie organom podatkowym taką decyzję podważyć. Każdy WIS odnosi się do poszczególnego towaru albo usługi, w oparciu o jej wyczerpujący opis, określając odpowiednio klasyfikację towaru lub usługi zgodnie z Nomenklaturą Scaloną, Polską Klasyfikacją Obiektów Budowlanych bądź Polską Klasyfikacją Wyrobów i Usług, i w oparciu o to określenie wskazuje właściwą stawkę podatku.

Procedura

Z wnioskiem o wydanie WIS może wystąpić zarówno podatnik posiadający numer NIP, jak również inny podmiot dokonujący lub mający dokonać czynności objętych zakresem wniosku, a także zamawiający w rozumieniu prawa zamówień publicznych – w zakresie mającym wpływ na sposób obliczenia ceny w związku z zamówieniem publicznym. Informację Stawkową wydaje Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej (KIS). Do wnioskowania o WIS wykorzystujemy prosty wzór, dostępny na stronach Krajowej Administracji Skarbowej oraz w portalu e-PUAP. We wniosku należy podać możliwie precyzyjny opis jednego towaru bądź jednej usługi, ewentualnie większej ilości towarów lub usług składających się razem na tzw. świadczenie kompleksowe – to najważniejszy element wniosku, którego rzetelne wypełnienie zapewni nam silne merytoryczne podstawy decyzji. Możemy też zaproponować klasyfikację, jaka wydaje nam się odpowiednia, choć oczywiście nie jest ona w żaden sposób wiążąca dla Dyrektora KIS.

Do wniosku warto dołączyć też wszelkiego rodzaju dokumenty i materiały mogące pomóc w wydaniu właściwej decyzji przez organ. Oprócz tego możemy zostać wezwani do przesłania próbki towaru celem wykonania niezbędnych badań – takie badanie może być konieczne zwłaszcza w branży chemicznej czy spożywczej. Wniosek można wysłać pocztą tradycyjną, choć oczywiście najprostszym rozwiązaniem jest skorzystanie z portalu e-PUAP. Należna opłata to 40 złotych, podobnie jak w przypadku interpretacji indywidualnej, choć w przypadku wezwania do przesłania próbki możemy być także obciążeni dodatkowymi kosztami jej badania. Pamiętajmy przy tym, że jest to opłata do uiszczenia za każdy wniosek, niezależnie od tego, ile ich składamy. Skoro zaś pojedynczy wniosek może obejmować tylko jeden produkt lub usługę, to kwota 40 złotych stanowi opłatę za zaklasyfikowanie jednego tylko produktu bądź usługi. Po złożeniu prawidłowego i właściwie opłaconego wniosku, Dyrektor KIS wydaje decyzję w ciągu 3 miesięcy. Wydane decyzje wraz z wnioskami są publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej KIS, i choć cudze decyzje nie mają bezpośredniego odniesienia do naszej konkretnej sytuacji, to dostępne WIS mogą pozwolić na zorientowanie się w decyzjach wydawanych np. dla naszej branży.

Gdzie jest haczyk

Mimo, iż WIS jest sam w sobie nowością, to wiele elementów jej regulacji odwołuje się wprost do regulacji dotyczących interpretacji indywidualnej. I tak, w przypadku zmiany lub uchylenia decyzji, odpowiednio stosujemy przepisy art. 14k – 14m ordynacji podatkowej, chroniące podatnika działającego na podstawie WIS przed doręczeniem decyzji o zmianie bądź uchyleniu, a także pozwalające na korzystanie z wydanej początkowo WIS przez okres do końca okresu rozliczeniowego następującego po okresie rozliczeniowym, w którym nastąpiła zmiana bądź uchylenie WIS. W tym miejscu warto dodać, że przesłankami do zmiany bądź uchylenia WIS są m.in. stwierdzenie jej nieprawidłowości przez Szefa Krajowej Administracji Skarbowej, zmiany w europejskim prawie podatkowym, a także stwierdzenie błędnej wykładni lub niewłaściwej oceny co do zastosowania przepisu prawa materialnego. Choć silniejsza niż interpretacja, Wiążąca Informacja Stawkowa nie jest więc niewzruszalna. 

Między WIS a interpretacją zachodzi też jedna zasadnicza różnica, i to na niekorzyść podatnika – ochrona WIS obejmuje tylko towary i usługi dostarczone bądź wykonane po dniu, w którym WIS zostaje doręczona. Interpretacja indywidualna, choć w ograniczonym zakresie, dawała pewną ochronę wsteczną. W wypadku nowej regulacji nie możemy niestety na to liczyć. Nie możemy też liczyć na wybór między interpretacją a WIS – jedna instytucja zastąpiła bowiem drugą w zakresie podatku od towarów i usług, toteż nie ma już żadnej możliwości uzyskania indywidualnej, wstecznej ochrony w odniesieniu do podatku VAT.

Pewną pośrednią wadą WIS jest niepewność samej Nomenklatury Scalonej – jest ona co roku zmieniana przez rozporządzenia wykonawcze Komisji Europejskiej. Oczywiście, większość usług i towarów nie będzie co roku przenoszona pomiędzy kategoriami CN, ale jeśli już do takiej zmiany dojdzie, to podobnie jak przy zmianach w krajowym prawie podatkowym, dyrektor KIS będzie zobowiązany do uchylenia bądź zmiany wydanej WIS.

Czy warto?

Najkrócej mówiąc – zdecydowanie warto wnioskować o wydanie WIS, ponieważ i tak nie dostaniemy już interpretacji indywidualnej w tym zakresie. Mocniejsza ochrona prawna gwarantowana przez decyzję Dyrektora KIS rekompensuje brak jakiejkolwiek ochrony wstecznej, zaś niemal symboliczne koszty uzyskania KIS sprawiają, że uzyskanie Wiążącej Informacji Stawkowej to atrakcyjny sposób na zapewnienie sobie spokoju w podejmowanych działaniach biznesowych. Jest to w tej chwili tym bardziej ważne, że przejście na nowe klasyfikacje towarów i usług jest zadaniem niełatwym i pełnym niejasności. Ciężko w tej chwili wypowiadać się na temat praktycznego stosowania tej nowej instytucji – warto więc w najbliższym czasie obserwować zachowania organów podatkowych pod tym względem.

Autor tekstu: Filip Walczak
16.10.2020 r.

Dawn view of Toledo. Castile–La Mancha,  Spain

Hiszpania – rynek z ogromnym potencjałem

Hiszpania jest ważnym partnerem wymiany handlowej dla Polski. Pomimo rosnącej z roku na rok wymianie handlowej pomiędzy Polską a Hiszpanią, potencjał współpracy pomiędzy podmiotami polskimi i hiszpańskimi wciąż wydaje się nie do końca wykorzystany. Polska od lat posiada dodatni bilans wymiany towarowej z Hiszpanią, więcej eksportując, niż importując.

Na Półwysep Iberyjski polskie firmy wysyłają głównie maszyny i urządzenia mechaniczne oraz elektryczne, pojazdy i jednostki pływające, tworzywa sztuczne, wyroby z kauczuku, metale nieszlachetne oraz artykuły spożywcze (przede wszystkim nabiał i mięso), a także meble oraz zabawki. Ogółem udział odbiorców hiszpańskich w eksporcie polskich produktów wynosi niespełna 3%. Towary sprowadzane z Hiszpanii z kolei stanowią niecałe 2,5% polskiego importu, koncentrując się  głównie wokół artykułów rolno-spożywczych, gdzie prym wiodą ryby, przetwory rybne i owoce morza, a także oliwki i oliwa z oliwek, wino i owoce, głównie cytrusy, wyrobów przemysłu chemicznego, jednostek transportowych wodnych i powietrznych, a także urządzeń mechanicznych i elektrycznych oraz wyrobów z metali nieszlachetnych.

Ale nie tylko w prostej wymianie handlowej tkwią ogromne możliwości jakie daje rynek hiszpański dla polskich przedsiębiorców. Hiszpania to przede wszystkim brama na rynki latynoamerykańskie, z ich bogactwami naturalnymi i nieprzebranymi zasobami surowców. Każda globalna firma iberoamerykańska posiada swoje przedstawicielstwo w Hiszpanii, ze względu na język i tożsamość kulturową, traktując Półwysep Iberyjski jako przyczółek dla ekspansji w Europie.

Jeszcze kilkanaście lat temu Polska była kierunkiem dość egzotycznym dla przedsiębiorców hiszpańskich, a w szczególności latynoamerykańskich. Obecnie można zaobserwować wzrost zainteresowania wymianą gospodarczą pomiędzy rynkami państw hiszpańskojęzycznych a Europą Środkową i Wschodnią. Polska, jako największe państwo w regionie, stanowiące naturalny pomost pomiędzy Zachodem i Wschodem, przykuwa uwagę podmiotów iberyjskich i podążających w ślad za nimi południowoamerykańskich, stanowiąc idealne miejsce dla ich ewentualnego rozwoju i wejścia na rynki państw środkowo- i wschodnioeuropejskich.

Hiszpania to jednak nie tylko rynek zbytu polskich produktów przemysłowych czy dostawca doskonałych produktów spożywczych na polskie stoły. Śródziemnomorski charakter państwa i silnie rozwinięty sektor turystyczny wraz z dobrą infrastrukturą, sprawiają, że rynek nieruchomości na Półwyspie Iberyjskim stanowi naturalny cel dla osób ceniących pewne i sprawdzone inwestycje. Bogata oferta różnorodnych typów nieruchomości w regionach nadmorskich, a także interesujące, przyjazne dla zagranicznych inwestorów, rozwiązania obowiązujące w prawie hiszpańskim, sprawiają, że inwestowanie w nieruchomości jest dostępne nawet dla drobnych inwestorów, którzy pragną ulokować swój kapitał w sposób pozbawiony większego ryzyka, ale z gwarancją osiągnięcia wymiernych zysków.

Autor tekstu: Michał Zbigniew Dankowski
04.09.2020 r.